Epistory: Typing Chronicles, choć na pierwszy rzut oka wygląda bardzo niepozornie i pomyśleć można, że nudnie, to niebanalna i nietuzinkowa produkcja. Wcielamy się w postać młodej dziewczyny, której przygody odbywają się w świecie na bieżąco tworzonym przez nas samych! Poprzez to gracz staje się swego rodzaju pisarzem, a jego najważniejszą misją jest napisanie porywającej opowieści. Rozgrywka odbywa się z perpektywy osoby trzeciej, a naszym „wierzchowcem” oraz wiernym towarzyszem jest lis, i to nie byle jaki! 

20160420203029_1

Co w niej fajnego i wyjątkowego? To, że potrafi zaskakiwać. Nie jest odgrzewanym kotletem tego, co już kiedyś było. Pojedynki nie opierają się na walce mieczem, granatem czy też pistoletem. Naszą bronią są słowa. Wpisywane nieraz z kosmiczną prędkością po to, by żaden przeciwnik nie zbliżył się do nas i nie zaatakował. Wydawać by się to mogło proste i banalne, bo któż z nas nie potrafi pisać na klawiaturze? Pfff.. ale biorąc pod uwagę język polski i jego znaki diakrytyczne, wyrazy typu „wygórowana” wpisywane pod presją czasu, gdyż z czterech stron atakują cię przeciwnicy to naprawdę nie lada wyzwanie!

Produkcja już od samego początku czaruje oko gracza swoim bajkowym, przypominającym sztukę origami, światem. Dodatkowo czaru dodaje wspaniała ścieżka dźwiękowa. Nie towarzyszy nam przez cały czas, ale pojawia się w różnych momentach, dzięki czemu jest jeszcze bardziej urokliwa.

20160424011832_1

W Epistory: Typing Chronicles pokonujemy przeszkody, odkrywamy nowe lokacje, znajdujemy skrzynie i rozwijamy naszą postać. Brzmi dość standardowo i w pewien sposób takie właśnie jest, jednak ta gra ma w sobie coś niezwykłego i wyjątkowego, co nie do końca da się odzwierciedlić słowami. Najlepiej po prostu samemu w nią zagrać! 🙂

Ciekawostką jest, że wszystko to odbywa się przy pomocy jedynie klawiatury, bez użycia myszki. Zanim włączyłam grę myślałam sobie „Ale jak to?! Jak można grać w platformówkę bez myszki?!”. Jednakże to bardzo wygodne rozwiązanie. Minusem jaki do tej pory zauważyłam to chwilami dość toporne sterowanie, uniemożliwiające przemieszczanie się między drzewami lub innymi elementami, które napotykamy na swojej drodze. Wynika to zapewne z „liniowych” ruchów kamery. Po dłuższej chwili idzie się przyzwyczaić do tego, że nasza bohaterka na swym lisie krzaczka tak łatwo nie ominie 😉 Czasem oblokowanie dalszego przejścia może doprowadzić nas do szewskiej pasji, ale na pewno nie jest aż tak źle, żeby walić klawiaturą w biurko. No cóż, a może jednak…

Podsumowanie:

epistory podsumowanie

Ekipa Fishing Cactus wykonała kawał dobrej roboty. Stworzyli grę, która nadaje się zarówno dla starszego jak i młodszego pokolenia (ale raczej nie dla najmłodszych, co wynika z trudności rozgrywki). Produkcja wabi swoją grywalnością, pomysłem i wyglądem. Epistory to jednym słowem świetna zabawa; kolory i piękna kreska przyciągną młodszych, a i starsi gracze będą nią zachwyceni.

 

 

Reklamy