Odpalam grę. Czekaj, czekaj..co do licha?! Jakiś błąd? O kurde.. Przecież to stary interfejs Norton Commandera! Przez chwilę przenoszę się wyobraźnią do czasów, kiedy dysk twardy miał pojemność 1,6 GB, pamięć ram 16 MB, a zamiast Windowsa na pokładzie poruszałam się po niebieskim ekranie DOS-a skacząc linijka po linijce. Odnajduję plik superhot.exe, w międzyczasie mijając jeszcze poczciwe readme.txt i odpalam grę, ciekawe czym jeszcze mnie zaskoczy!

Superhot to zupełnie inny pomysł na grę FPS, w którym ruchy połączone są i zsynchronizowane z mijającym czasem. Naszym zadaniem jest wyeliminowanie przeciwników, którzy pojawiają się kolejno w pomieszczeniu. Wydaje się banalne? Nic bardziej mylnego!

2334

Warto wspomnieć, że jest to rodzima produkcja, której twórcą jest Piotr Kosmala. Po co o tym piszę? Po to, żebyśmy byli dumni z naszych ziomków, potrafiących zrobić coś tak świeżego i innowacyjnego! Biorąc pod uwagę wypełnioną pomysłami aż po brzegi branżę grową – to nie lada wyczyn. I za to pokłony w kierunku wszystkich, którzy przyczynili się do powstania tego tytułu!

Białe, szpitalne wręcz pomieszczenia (jesteśmy w różnych miejscach – metro, biurowiec albo winda) bardzo dobrze kontrastują z czerwonymi postaciami wrogów i czarnymi elementami znajdującymi się na planszy. Dzięki temu lepiej zauważyć coraz to kolejnych wynurzających się zza rogu wrogów, łatwiej dostrzec czy mają w dłoni pistolet czy może będą próbować walczyć z nami na gołe pięści (ale nie klaty;)). Nie uświadczymy tu żadnego HP, dodatkowego ekwipunku, granatów w zanadrzu – giniemy przy pierwszym strzale i idziemy na żywioł, bez żadnej wiedzy, ile kul zostało nam do strzału. Jeśli ich zabraknie, zawsze możemy rzucić w przeciwnika pistoletem, ewentualnie znajdującym się gdzieś w zanadrzu przedmiotem – idealne ogłuszenie! Istnieje też spora szansa, że jeśli się pospieszymy zdążymy podnieść pistolet martwego wroga, o ile oczywiście ktoś nie podniesie go pierwszy ;).

1

I choć w produkcji brak fabuły, a nasze zadanie polega na bezdusznym zabijaniu wrogów to jednak gra potrafi wciągnąć, albo nawet i wessać. Chciałoby się prędko przechodzić do kolejnych miejsc, pomieszczeń, ukrywać się przed wrogiem, walczyć z czasem, wymierzać odległość, kontrolować prędkość. Jednym słowem – jest napięcie. Nie ukrywajmy, to tak jakby na chwilę stać się absolutem i kontrolować czas, a kto z nas chociaż przez chwilę nie chciał posiadać takiej mocy? W te grze jest to możliwe.

Podsumowanie:

Superhot uważam za grę, której trzeba poświęcić sporo uwagi i skupienia, a nasze ruchy mocenauszą być przemyślane. Wymaga dużego refleksu, bo chwilami potrafi być trudna. Niektóre plansze musiałam przechodzić po kilka razy co bardzo mnie irytowało, bo ileż można? Ale po jakimś czasie człowiek „wkręca” się już na tyle, żeby wyrobić sobie jakąś taktykę i jest o wiele łatwiej. Rekomenduję tę grę wszystkim, którzy chcą doświadczyć czegoś innego, niespotykanego, wręcz odjechanego od rzeczywistości. To produkcja, w którą trzeba zagrać, żeby jakkolwiek ją ocenić, i choć na pierwszy rzut oka wygląda ubogo, rozgrywka jest bogata w emocje, a to jest najważniejsze!

Gra udostępniona dzięki uprzejmości  SUPERHOT Team.

 

Reklamy